www.GolebieSoldanski.pl

Hodowla Gołębi Pocztowych
Mariusz i Sławomir Sołdańscy
PZHGP Oddział 0281 Sierpc
Okręg Płock, Region I Łódź

Kontakt

Mariusz i Sławomir Sołdańscy

09-200 Borkowo Kościelne
ul. Ogrodowa 5a

telefon: +48 880 304 360

e-mail: mariusz.pl@vp.pl


Odwiedziny

Liczba wyświetleń: 43855


Tłumaczenie strony


Informacje o Stronie

Strona internetowa utworzona przez:
Stanisław Górski, tel. +48 782 647 937


Mariusz i Sławomir Sołdańscy - SuperMistrzowie z Oddziału Sierpc

Na zaproszenie bohaterów reportażu, na początku lutego, odwiedziłem Borkowo Kościelne koło Sierpca, gdzie swoje gołębniki posiada tandem rodziny Sołdańskich. Ojciec Sławomir i syn Mariusz. Jest to odpowiednio drugie i trzecie pokolenie hodowców w tej rodzinie, ponieważ gołębie hodował także dziadek Mariusza. Dodając do tego grona innych członków rodziny, można śmiało uznać rywalizację lotową gołębi pocztowych jako sport rodzinny u Sołdańskich.

Sławomir Sołdański wstąpił do PZHGP w roku 1976, natomiast Mariusz w 1995. Oczywiście sama hodowla gołębi miała miejsce już wcześniej. Sławomir zaczynał w wieku 12 lat, natomiast Mariusz praktycznie odkąd pamięta. Aktualnie, na podobnych zasadach co on kiedyś, w hodowlę gołębi powoli wdrażają się jego dzieci.

Już na wstępie warto napisać, że tandem Sołdańskich to od kilku lat najlepsza hodowla Oddziału Sierpc oraz czołowa w Okręgu Płock. W Oddziale, w którym wygrywają w ostatnim czasie większość współzawodnictw, od dziewięciu lat są SuperMistrzami. Natomiast wybitne wyniki z ostatnich lat na szczeblu Okręgu przejrzyście pokazuje załączona do artykułu tabela. Choć na wyższych szczeblach związkowej rywalizacji, tj. w Regionie I Łódź i Mistrzostwie Polski także systematycznie pojawia się nazwisko Sołdański, to wciąż nadrzędnym celem bohaterów tego reportażu pozostaje mistrzowski wynik na szczeblu Polski oraz oczywiście gołąb olimpijczyk. Niestety do osiągnięcia tych wyników, oprócz pracy i dobrych gołębi potrzebne jest także dużo szczęścia, którego oczywiście w tym miejscu życzymy. Szczegółowe wyniki tej hodowli można prześledzić na ich stronie internetowej www.golebiesoldanski.pl. Poza wynikami, na stronie można obejrzeć m.in. zdjęcia gołębników oraz gołębi wraz z rodowodami. Zapraszamy do odwiedzin strony.

W związku z długoletnim prowadzeniem hodowli, gołębniki rodziny Sołdańskich ulegały zmianom i modyfikacjom. Ostatnie poważne zmiany miały miejsce w 2000 roku. Dziś ich gołębniki śmiało można określić mianem kompleksu, ponieważ ze względu na przeznaczenie jest ich kilka. Główny gołębnik lotowy znajduje się na piętrze dawnego budynku gospodarczego. Frontowa ściana jest drewniana, natomiast pozostałe są murowane. Ponadto gołębnik ten jest docieplony, łącznie z podłogą. Taka konstrukcja oraz fakt, że pod gołębnikiem znajduje się część mieszkalna, sprawia, że w gołębniku tym panuje idealny klimat. Część mieszkalna jest praktycznie całą jesień i zimę ogrzewana, co ma bardzo pozytywny wpływ na położony wyżej gołębnik. Temperatura jest wyższa od tej panującej na zewnątrz, a przede wszystkim jest sucho, co przy wilgotnej jesieni i zimie ma duże znaczenie na utrzymanie gołębi w prawidłowym zdrowiu. Dach gołębnika pokryty jest blachodachówką. Charakterystyczne są świetliki, które zapewniają dostęp naturalnego światła do środka gołębnika. W środku gołębnika, na frontowej ścianie, znajduje się korytarz prowadzący do kilku przedziałów wdowców. Mają one od 15 do 16 półek. Każdy z nich na samym dole regału posiada tzw. piórołap. Ponadto każdy przedział ma różne kolory półek. W niektórych momentach roku hodowalnego może to być szczególnie przydatne ułatwienie dla gołębi. Na podłodze wszędzie są ruszta. Sufit w przeważającej części jest pełny. Osiatkowana część, stanowiąca także element systemu wentylacji, ciągnie się pasem wzdłuż centralnej osi gołębnika. Na końcu (z lewej strony) jest przedział dla samic. Samice posiadają ładnie zabudowane regały z półkospoczywakami na rusztach. Dodatkowo są ażurowe skrzydła, za pomocą których zamyka się samice w regałach. Tylko na oblot i karmienie wdowy są puszczane luźno. Dzięki temu nie ma m.in. problemu z parowaniem się samic między sobą.

Pozostałe trzy gołębniki są w postaci konstrukcji wolno stojących i są ułożone w kształcie litery U. Są to w pełni konstrukcje drewniane. Dachy pokryte są papą dachową. Wszędzie są korytarze na ścianach frontowych, na podłodze są ruszta, a sufity posiadają osiatkowane otwory wentylacyjne z dodatkową możliwością regulacji. Przestrzeń podzielona jest na przedziały, które w zależności od przeznaczenia są odpowiednio wyposażone.

Drugi gołębnik lotowy przeznaczony jest po połowie dla gołębi młodych oraz gołębi rocznych lotowanych metodą gniazdową. Trzeci gołębnik z kolei przeznaczony jest pod rozpłód, jednakże tych najwybitniejszych par. Są tam obszerne, indywidualne półki, które dają 100% pewności pochodzenia potomstwa. Ostatni z gołębników to także gołębnik rozpłodowy, jednakże już w wydaniu klasycznym.

Pierwsze wartościowe gołębie do hodowli sprowadził ojciec, Sławomir Sołdański, od Benjamina Potyki z Mikołowa. Były to późne lata 80 XX wieku. Ciężko mówić o konkretnych szczepach czy pochodzeniu tych gołębi. Najważniejsze, że były to gołębie twarde i uparte. Za sprawą tych ptaków pojawiły się pierwsze sukcesy lotowe na początku lat 90. Co ważne, z tego źródła, także w późniejszych latach przybyło jeszcze kilka gołębi. Kolejne wzmocnienia miały miejsce po powrocie ze służby wojskowej Mariusza, w roku 1995. Sprowadzono wtedy pierwsze gołębie z zagranicy, m.in. szczepy Jan Aarden oraz Meulemans. Ponadto sprowadzono gołębie od rodziny Eijerkamp, m.in. ze szczepów Van Loon, Janssen linia James Bond oraz De Klak. Przy tych zakupach mocno pomagał kolega Jan Matysa, który sugerował odpowiedni dobór gołębi. Następnym ważnym krokiem był rok 2005 i kontakt z Ryszardem Smagałą z Oddziału Dębica. Od niego nabyto gołębie szczepu Jan Aarden, które pochodziły z gołębnika Marty van Geel oraz Jansseny od De Cooka.

Trzy wymienione wyżej źródła stały się fundamentem hodowli, która zaczęła odnosić ogromne sukcesy. Oczywiście w kolejnych latach dochodziły (i wciąż dochodzą) kolejne gołębie, z różnych źródeł, jak to u każdego hodowcy. Są to jednak już szczegółowo dobierane gołębie, najczęściej pojedyncze sztuki. Spora grupa materiału lotowego, którą w sposób szczególny warto pochwalić, pochodzi od rodziny Łepuch z Łęknicy. Są to gołębie m.in. ze szczepów: Vos 94, Koopman, Lidelauf, Houben, Van Dyck. Potomstwo po tych gołębiach wyśmienicie sprawuje się w lotach, np. w sezonie 2015, samiec po oryginalnych „Łepuchach” pojechał na ogólnopolską wystawę w kat. A. Rodzina Sołdańskich bardzo chwali znajomość z rodziną Łepuch. Jak podkreślają, przede wszystkim czuć uczciwość z ich strony, która w dzisiejszym świecie gołębiarskim jest niezmiernie ważną cechą. Dodatkowo potwierdzają to gołębie od nich nabyte oraz cenne wskazówki hodowlane, które zawsze pojawią się przy rozmowach o gołębiach. Jedną ze wspólnych cech wspominanych hodowli jest podejście do lotowania gołębiami. Tak jak bracia Łepuch, także rodzina Sołdańskich uważa, że żeby dojść do wybitnych gołębi, to należy wyjść z odpowiedniej liczby gołębi, którą można selekcjonować. A selekcjonować najlepiej poprzez loty. Taka strategia jest szczególnie polecana hodowlom, które dopiero kształtują swoje stado lotowe. Dlatego rodzina Sołdańskich posiadała trochę większe stado lotowe od przyjętego za przeciętne, i lotuje je stosunkowe odważnie. W przypadku gołębi dwu letnich i starszych, są one wysyłane na wszystkie loty sezonu, natomiast roczniaki na wszystkie oprócz maratonów. Choć i od tej zasady zdarzają się wyjątki. Przykładem jest roczna samica z sezonu 2015, która wysłana na maraton usiadała jako druga na gołębnik. W hodowli Sołdańskich raczej nie stosuje się samodzielnej selekcji. Gołębie, które realizują przewidziany dla nich program lotów (a dąży się do maksymalizacji liczby lotów) zostają na kolejny sezon bez względu na wyniki. To, że gołąb nie ma świetnych konkursów w danym sezonie nie oznacza, że nie zacznie ich zdobywać w kolejnym. To samo dotyczy gołębi młodych. Te które zostaną po sezonie, to zostają na kolejny.

Większość praktycznych obowiązków przy hodowli realizuje Sławomir Sołdański, który od kilku lat jest na rencie. Do niego należy m.in. karmienie gołębi, realizacja oblotów i treningów, sprzątanie itd. Mariusz ze względu na prowadzenie działalności gospodarczej w branży budowlanej ma niestety ograniczony czas, który może poświęcać gołębiom. Jednak to głównie on opracowuje plan prowadzenia hodowli (np. plan karmienie i suplementacji) oraz przygotowuje najważniejsze elementy (dobór gołębi w pary, motywacja itp.). Oczywiście gdy jest to tylko możliwe, bierze normalnie udział w każdym aspekcie hodowli, także sprzątaniu.

Po rozmowie o metodach lotowych stosowanych przez rodzinę Sołdańskich, zarówno kiedyś jak i obecnie, należy stwierdzić, że cechuje ich wnikliwa analiza stosowanych metod lotowych oraz otwartość na zmiany. Coś na zasadzie słynnego powiedzenia Alberta Einsteina: „szaleństwem jest robić cały czas to samo i oczekiwać innych rezultatów”.

Ciąg dalszy artykułu dostępny jest w wersji papierowej czasopisma Poradnik Hodowcy, numer 3/2016.

Fragment opublikowano za zgodą autora i wydawcy czasopisma.

Autor: Stanisław Górski